Stoisz dziś z chryzantemami pod cmentarzem albo myjesz komuś nagrobek? Firmy na to nie potrzebujesz, ale tylko do 10 813,50 zł przychodu w IV kwartale. Do limitu wliczasz cały utarg od października do grudnia, a nie to, co zostaje w kieszeni po zapłaceniu hurtowni.
Sam przeliczyłem to na przykładzie, który podają eksperci Personnel Service. Wynik zaskakuje: zarobek z kilku dni wygląda skromnie, a przychód zbliża się do granicy szybciej, niż się wydaje.
Skąd ten limit i ile wynosi w 2026 roku
Osoba prywatna może sprzedawać znicze i kwiaty albo sprzątać groby w ramach działalności nierejestrowanej. To drobny zarobek, który nie wymaga wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG).
Od 2025 roku limit liczy się kwartalnie, a nie co miesiąc. Wynosi 75 proc. płacy minimalnej za każdy z trzech miesięcy kwartału. Przy pensji minimalnej 4 806 zł brutto daje to w 2026 roku 10 813,50 zł.
Wszystkich Świętych wypada w IV kwartale. Do limitu wchodzi więc wszystko, co zarobisz na tej działalności od początku października do końca grudnia. Znicze sprzedane w połowie października też się liczą.
Ile chryzantem wystarczy, żeby dobić do limitu?
Weźmy przykład z raportu. Chryzantema w doniczce kosztuje u producenta 15–30 zł, a pod cmentarzem kupujący płacą za nią 30–70 zł. Kupujesz 100 doniczek i każdą sprzedajesz o 20 zł drożej, niż zapłaciłeś. Na samych kwiatach zostaje ci ok. 2 tys. zł.
Teraz policz to tak, jak liczy się limit. Jeśli brałeś kwiaty po 30 zł, a sprzedawałeś po 50 zł, utarg ze 100 sztuk wynosi 5 000 zł. W kieszeni zostaje 2 000 zł, ale limit pomniejsza się o 5 000 zł.
- 100 chryzantem: 5 000 zł przychodu, 2 000 zł zarobku,
- 200 chryzantem: 10 000 zł przychodu, 4 000 zł zarobku,
- limit na cały kwartał: 10 813,50 zł.
Przy dwóch setkach doniczek do granicy brakuje ci 813,50 zł. A to jeszcze bez zniczy, wkładów, zapalniczek, zapałek i stroików, które według raportu schodzą pod cmentarzami najlepiej obok chryzantem. Krzysztof Inglot z Personnel Service mówi wprost, że przy dobrej sprzedaży limit można przekroczyć w kilka dni.
Sprzątanie grobów też trafia do tej puli
Jeśli zamiast handlu albo obok niego myjesz nagrobki, te pieniądze dolicza się do tego samego kwartalnego limitu. Za sprzątanie pojedynczego grobu płaci się zwykle 80–200 zł. Na Pomorzu stawki to 80–120 zł za grób pojedynczy, 110–150 zł za podwójny i do 190 zł za grobowiec rodzinny.
W Warszawie i Krakowie kompleksowa usługa przy pojedynczym nagrobku kosztuje 149–249 zł, a część wykonawców bierze 100–150 zł za godzinę. Gruntowne czyszczenie z impregnacją kamienia to 250–350 zł, a przy nagrobkach z lastryka 350–450 zł.
Trzy zlecenia przy nagrobkach z lastryka to już 1 050–1 350 zł przychodu. Jeśli dorzucisz je do stoiska z kwiatami, limit przekroczysz bardzo szybko.
Co zrobić, gdy przekroczysz 10 813,50 zł?
Limit dotyczy przychodu, więc pieniądze wydane w hurtowni czy u producenta niczego tu nie zmieniają. Gdy suma wpływów z tej działalności w IV kwartale przekroczy 10 813,50 zł, trzeba zarejestrować firmę w CEIDG.
Dlatego zapisuj każdego dnia cały utarg, a nie tylko zarobek. Wystarczy prosta notatka z datą i kwotą sprzedaży. Wtedy na bieżąco widzisz, ile zostało ci do granicy.
Pamiętaj też o grudniu. Jeśli planujesz stoisko przed świętami, ten utarg trafi do tej samej puli co listopadowe chryzantemy i sprzątanie grobów. Kto dziś pod cmentarzem zbliży się do limitu, w grudniu bardzo łatwo go przekroczy.