Od 2027 r. lokata do 25 tys. zł bez podatku Belki. Trzeba ją założyć na koncie OKI

Skarbonka i kalkulator na stole w polskim mieszkaniu

Autor

Leon Wieczorek

Opublikowano

31 paź 2026

Spis treści

Masz oszczędności na lokacie i za każdym razem, gdy się kończy, część odsetek zabiera podatek Belki? Od stycznia 2027 r. lokaty i obligacje do 25 tys. zł będą z niego zwolnione. Warunek jest jeden: musisz trzymać je na Osobistym Koncie Inwestycyjnym (OKI). Akcje i fundusze mają limit 100 tys. zł, który obejmuje też te 25 tys. zł.

Dlaczego zaczynam od lokaty, a nie od giełdy

Większość tekstów o OKI zaczyna od akcji i giełdy. Ja wolę zacząć od tego, co Polacy faktycznie trzymają. PFR podaje, że w końcówce I kwartału 2026 r. pieniądze w gotówce i na bieżących rachunkach bankowych to nieco ponad 37 proc. finansowego majątku polskich domów. Do tego dochodzi 10 proc. w innych depozytach, w tym na lokatach. Akcje z giełdy kupione bezpośrednio to zaledwie 2,9 proc.

Dla wielu osób pierwsze pytanie nie brzmi więc „w jakie akcje wejść”, tylko „czy moja zwykła lokata może być bez podatku”. Może, ale zwolnienie obejmuje wyłącznie to, co trafi na OKI. Lokata założona obok, poza tym kontem, z tej ulgi nie skorzysta.

Dwa limity, które trzeba odróżnić

Ustawa dzieli to, co trzymasz na OKI, na dwie grupy:

  • Aktywa oszczędnościowe, czyli m.in. lokaty i obligacje: zwolnienie z 19-proc. podatku Belki do kwoty 25 tys. zł.
  • Inwestycje w złotówkach, takie jak akcje czy udziały w funduszach inwestycyjnych: zwolnienie do kwoty 100 tys. zł.

Na pierwszy rzut oka wygląda to tak, jakby na koncie mieściło się 125 tys. zł bez podatku. Tak to zrozumiałem przy pierwszym czytaniu przepisów i byłem w błędzie.

Czy 25 i 100 tys. zł się sumują?

Nie. Limit 25 tys. zł na lokaty i obligacje jest częścią łącznego limitu 100 tys. zł, a nie dodatkiem do niego. Najłatwiej pokazać to na przykładzie. Jeśli wykorzystasz całe 25 tys. zł na lokatę, na akcje i fundusze zostaje ci 75 tys. zł limitu. Jeśli w ogóle nie korzystasz z lokat ani obligacji, całe 100 tys. zł możesz przeznaczyć na inwestycje w złotych.

Nie pomoże też rozbicie pieniędzy na kilka miejsc. Przepisy pozwalają otworzyć OKI w paru bankach czy domach maklerskich naraz, ale limit 100 tys. zł jest jeden i nie mnoży się przez liczbę kont.

Co, jeśli przekroczysz limit?

Aktywa zgromadzone na OKI ponad limity zostaną objęte nowym podatkiem liczonym od ich wartości. Jego stawka ma nie przekraczać 1 proc., a w 2027 r. ma wynieść 0,85 proc. To nie jest prosta stawka od jednej kwoty. Algorytm bierze pod uwagę, ile aktywa są warte każdego dnia, ile łącznie wpłaciłeś i od jak dawna masz konto.

Dlatego przy lokatach na OKI pilnuję jednej liczby: łączna kwota lokat i obligacji na koncie nie powinna przekraczać 25 tys. zł. Pieniądze ponad tę kwotę można trzymać na zwykłej lokacie poza kontem. Wtedy obowiązuje klasyczny podatek Belki, ale bez nowej daniny od wartości.

Od 2030 r. limity urosną razem z inflacją

Kwoty 25 i 100 tys. zł nie są zamrożone na stałe. Od 2030 r. będą co roku waloryzowane o wskaźnik inflacji. Liczy się wzrost cen od stycznia do września poprzedniego roku, zestawiony z tymi samymi dziewięcioma miesiącami rok wcześniej. Wynik zaokrągla się w dół do pełnych 100 zł, więc nowe limity zawsze będą równymi setkami.

To, czy przenosić oszczędności na OKI, każdy musi ocenić sam, bo lokata, obligacje i akcje niosą różne ryzyko. Piotr Kamiński z Polskiego Instytutu Ekonomicznego podkreśla, że przy upowszechnianiu takich kont dużą rolę odegra edukacja finansowa. Chodzi o wiedzę o dostępnych możliwościach i o ryzyku, które się z nimi wiąże.

Źródło:

[1]

https://www.money.pl/finanse/bedzie-rewolucja-w-oszczednosciach-polakow-wejdzie-oki-7345896529861088a.html

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

oki podatek belki lokata obligacje

Udostępnij artykuł

Leon Wieczorek

Leon Wieczorek

Nazywam się Leon Wieczorek i od 15 lat zajmuję się logistyką, e-commerce oraz magazynowaniem przesyłek. Moje zainteresowanie tymi obszarami zaczęło się, gdy po raz pierwszy zetknąłem się z wyzwaniami związanymi z efektywnym zarządzaniem łańcuchem dostaw. Od tego czasu starałem się zgłębiać tajniki branży, aby lepiej rozumieć, jak można usprawnić procesy i pomóc innym w tym skomplikowanym świecie. W swoich tekstach koncentruję się na praktycznych aspektach logistyki i e-commerce, starając się w przystępny sposób wyjaśniać zawiłości związane z magazynowaniem przesyłek. Zawsze dbam o to, aby moje informacje były aktualne i rzetelne, a także by przedstawiały różne perspektywy i rozwiązania. Wierzę, że dzięki starannemu badaniu źródeł oraz analizie trendów mogę dostarczać moim czytelnikom wartościowe treści, które pomogą im w podejmowaniu świadomych decyzji w ich działalności.

Napisz komentarz