Kupujesz auto i już wiesz, że czeka cię wizyta w wydziale komunikacji, kolejka i odbiór tablic przy okienku? Od 2027 roku ma być prościej. Rząd zapowiada, że całą rejestrację załatwisz w aplikacji mObywatel, a tablice i dowód rejestracyjny przywiezie kurier pod drzwi.
Jak rejestracja wygląda dziś
Obecnie rejestracja samochodu wymaga wizyty w wydziale komunikacji. Składasz wniosek z dokumentami pojazdu, a tablice i dowód rejestracyjny odbierasz osobiście w urzędzie. Trzeba więc dopasować się do godzin pracy urzędu i liczyć się z czekaniem.
Jeśli pracujesz w tych samych godzinach, w których działa urząd, oznacza to zwykle wzięcie wolnego albo zwolnienie się wcześniej z pracy. Właśnie ten etap ma zniknąć.
Co ma się zmienić od 2027 roku?
Nową usługę zapowiedział wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas konferencji „Cyfrowy Samorząd” w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Według zapowiedzi rejestracja pojazdu ma się odbywać w pełni elektronicznie, bez ruszania się z domu.
W praktyce kierowca ma zyskać kilka rzeczy:
- rejestrację w aplikacji mObywatel zamiast papierów zostawianych w okienku,
- tablice rejestracyjne dostarczone kurierem,
- dowód rejestracyjny również dostarczony kurierem,
- załatwienie sprawy bez wychodzenia z domu, jak zapowiedział minister.
Gawkowski przekonywał, że Polska byłaby pierwszym państwem w Europie z taką usługą. Pomysł wpisuje się w Strategię cyfryzacji Polski przyjętą w czerwcu 2026 roku. Jej celem jest administracja rządowa i samorządowa bez papieru do 2035 roku.
To na razie zapowiedź, a nie gotowa usługa
Najważniejsze zastrzeżenie jest takie, że rząd dopiero ma przyjąć projekt, który umożliwi elektroniczną rejestrację. Minister mówił o przyjęciu go w najbliższym czasie. Dopóki jednak przepisy nie zaczną obowiązywać, wiele szczegółów może się jeszcze zmienić.
Gdy czytałem zapowiedź, od razu sprawdziłem, czego w niej brakuje. Brakuje sporo:
- ile będzie kosztować dostawa kurierska i kto za nią zapłaci,
- od którego dokładnie dnia w 2027 roku usługa ruszy,
- czy obejmie wszystkie pojazdy, czy na początek tylko część z nich,
- jak będzie wyglądać opłata za samą rejestrację w aplikacji,
- jak przebiegnie odbiór przesyłki od kuriera, na przykład czy trzeba będzie potwierdzić tożsamość.
Na żadne z tych pytań nie ma na razie odpowiedzi. Dlatego termin z 2027 roku traktuję jako cel, a nie jako pewną datę. Zapowiedzi nowych usług cyfrowych zdarza się przesuwać, a ostateczny kształt poznamy dopiero z przepisów.
Kupujesz auto teraz? Nie czekaj na aplikację
Jeśli samochód kupujesz jesienią 2026 roku, nowa usługa ci nie pomoże. Rejestrujesz go na obecnych zasadach, czyli z wizytą w wydziale komunikacji. Odkładanie sprawy w nadziei na mObywatel nie ma sensu, bo e-rejestracji z dostawą kurierską jeszcze nie ma. Obecne terminy i obowiązki nadal cię obowiązują.
Możesz za to przygotować się na przyszłość. Jeśli nie masz jeszcze mObywatela, zainstaluj go i sprawdź, czy logowanie działa bez problemów. Gdy usługa ruszy, pierwsi zyskają ci, którzy nie będą musieli dopiero zakładać konta i walczyć z weryfikacją tożsamości.
Warto też śledzić komunikaty Ministerstwa Cyfryzacji. To tam pojawią się konkrety, takie jak data startu, koszt dostawy i lista pojazdów objętych nową usługą.